This template is licensed under a
Creative Commen License
intro tanaresti
wioska tanaresti leżała na totalnym zadupiu, ehem, znaczy daleko od wszelkiej
cywilizacji, od postępu znaczy, czyli: kolei żelaznej, telegrafu, a nawet od
tak potrzebnych rzeczy jak telefonów komórkowych i komputerów. mógłbym
powiedzieć, że było tam straszno, bo ludzie zamykali okiennice na noc, ale po
co was będę straszył. aha, miało być
straszno? no to dobra, niech będzie jak
chcecie, tylko zaraz, skoczę sobie po grzanki.
cholerne schody, a mówiłem waszej matce żeby została na starym mieszkaniu, ale
nie, nie, ona to zawsze lepiej wie. no i teraz ja, stary dziad, muszę włazić
po tych cholernych schodach. a wy jeszcze nie śpicie, wy małe brzdące? no
późno już przecież. dobra, dobra, niech będzie. tak więc ta księżniczka... nie
przerywaj dziadkowi jak mówi. hę? aha, straszną historią opowiadałem, tak? no
to dobra, opowiem wam taką historię, że wam kłaki na plecach z wrażenia staną
i opaść nie będą chciały. mówisz mały, że nie masz żadnych kłaków na plecach?
to nie szkodzi, nie bój, nie bój, jeszcze ci wyrosną. dziadziuś ma to i ty
będziesz miał, to jest przenoszone genetetycznie. ale do rzeczy, bo mi się
meczyk zaraz zacznie. jak już mówiłem tanaresti leżała na samym końcu świata.
czyli w rumunii. bo rumunia to mekka wampirów i każda historia o tych krwio-
-pijcach musi się dziać właśnie tam.
27.06.2008. 21:02
This article hasn't been commented yet.
Write a comment