This template is licensed under a
Creative Commen License
wioska tanaresti leżała na totalnym zadupiu, ehem, znaczy daleko od wszelkiej
cywilizacji, od postępu znaczy, czyli: kolei żelaznej, telegrafu, a nawet od
tak potrzebnych rzeczy jak telefonów komórkowych i komputerów. mógłbym
powiedzieć, że było tam straszno, bo ludzie zamykali okiennice na noc, ale po
co was będę straszył. aha, miało być
straszno? no to dobra, niech będzie jak
chcecie, tylko zaraz, skoczę sobie po grzanki.
Continue reading Comments (0) 27.06.2008. 21:02
Bawię się w trzynastolatka. Po cichutku otwieram drzwi na taras. Na nogach
stare Adidasy, kupione w przypływie dziwnego poczucia, że mogę chodzić w
butach bez metalowego podkucia; lepiej w nich, bo są ciche. W sam raz nadają
się do wymknięcia się chyłkiem z domu, tak aby nikt nie słyszał.
Continue reading Comments (0) 27.06.2008. 20:42
Znacie to wspaniałe uczucie, gdy po raz pierwszy przekręcacie klucz do swojego pierwszego, całkowicie własnego, mieszkania? Ja nie znam, gdyż całą radość popsuł mi Gruby z Warszawy.
- A co ty robisz? - spytał się zza moich pleców, gdy właśnie przystępowałam do wymarzonej defloracji.
Continue reading Comments (0) 27.06.2008. 20:39